Wolontariat w Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Jest takie miejsce w Warszawie, w którym dla mnie zatrzymuje się czas. Świat za oknem wydaje mi się odległym, nieobecnym. Wchodząc, pierwsze co rzuca się w oczy to dawny warszawski bruk, zewsząd dobiegające odgłosy walki. To kurz zapowiada niepowtarzalny klimat. Wśród tłumu ludzi można spostrzec czuwające oczy młodszych i starszych wolontariuszy. Dla nich to tak zwana Ekspozycja. Jednak ten dział nie jest jedynym miejscem, w którym wspierają Muzeum Powstania Warszawskiego.  4dzienwolontariusza

Sprawowanie pieczy nad całą ekspozycją i jednoczesne odpowiadania na trudne pytania zwiedzających potrafi być wymagające. Tutaj, mimowolnie poznaję się lepiej z przewodnikami i pracownikami muzeum. Co prawda nie towarzyszą mi w uzupełnianiu karteczek z kolejnych dni Powstania , ale podczas dyżuru w kinie, w soboty, zawsze można liczyć na serdeczną pogawędkę. Bardzo lubię wracać co tydzień do tego miejsca i pomagać im w codziennych zajęciach.

Jedną z oddzielnych sal Muzeum jest Sala Małego Powstańca. Przy niej także potrzebne są ręce do pomocy, szczególnie w dni warsztatów dla najmłodszych zwiedzających. W tym miejscu moje doświadczenie nie jest wielkie, jednak zapewniam, że ma ono swoją własną atmosferę tworzoną przez swoich cudownych pracowników.

Istnieje wiele sekcji w których wolontariusze są obecni, chociaż nie widać ich na pierwszych rzut oka . Dyskretnie towarzyszą utrwalaniu się historii Powstania. W przeróżnych działach i instytutach muzealnych pomagamy budować tę historię. Bo wiemy jak bardzo ważne jest zatrzymanie i przechowanie wspomnień Powstańców . To co powtarzają nam nasi koordynatorzy tkwi nam głęboko w głowie. Bo nie ważne jest w tym miejscu co myśli się o słuszności Powstania. To już czas przeszły. Teraz, warto upamiętnić ludzi którzy włożyli w tę walkę całe swoje serce.

Jeszcze jednym ważnym miejscem dla wolontariuszy jest nasze centrum. Do niego możemy iść z każdym problemem. Nasi opiekunowie i koordynatorzy stworzyli wokół siebie niezwykłą atmosferę a my spieszymy im z pomocą , w każdej , nawet podbramkowej , sytuacji. Ale także oni oferują nam pomoc przy rozwiązywaniu naszych problemów. Mają niesamowitą pamięć do naszych imion i twarzy, choć jest nas grubo ponad 200 wolontariuszy. Mam wrażenie jakby wszystkich znali. To dzięki nim mamy mnóstwo możliwości uczestniczenia w różnych szkoleniach.

Dla całej naszej społeczności jest taki jeden szczególny dzień w roku. 1 sierpnia. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Przygomuzeum_powstania_warszawskiego_7_aktowania zaczynają się już na przełomie czerwca i lipca. Na ten dzień wszyscy szykują się najbardziej. Wtedy właściwie każdy wolontariusz może spotkać Powstańca, pomóc mu i z nim porozmawiać, a oni są do tego bardzo skorzy. Jest jeszcze kwesta, która to do najłatwiejszych nie należy. Jednak nic tak nie cieszy i wynagradza paru godzin pracy jak słowa usłyszane od Powstańca: “Dziękuję. Dziękuję, że jesteście”.

Oprócz poznania fajnych ludzi i poznawania historii w ciekawy sposób, wydaję mi się że wolontariat w MPW to wielką i pełna niespodzianek przygoda , do której wszystkich zachęcam. Wystarczy para rąk i serce chętne do pomocy. Ostrzegam, że bez prawdziwego zaangażowania nie ma prawdziwej przyjemności. Sama praca nie jest skomplikowana, czy też może trudna. Czasami bywa wyczerpująca lub wymagająca. Jednak ja tam wciąż powracam, bo warto.

Agata Niedzielska

Advertisements